Dragon Ball: 028 – Finał

Teraz już wiemy. Żadna technika stosowana przez Genialnego Żółwia, przebranego za Dżeki Szuna nie przyniosła spodziewanego efektu końcowego. Wręcz przeciwnie. Osłabiła go. Tym bardziej ta ostatnia, gdzie podejrzewał, że ma zapewnione zdecydowane zwycięstwo. Specjalny cios pochłoną mnóstwo energii, a Songo, dzięki transformacji w wielką bestię wyrwał się z śmiertelnego zakleszczenia. zeki, nieplanowanie musiał dokonać zdumiewającego czynu. By uratować siebie i innych oraz zwyciężyć zawody, zniszczył księżyc, będący przyczyną przemiany w nieświadomą bestię. Po takim ruchu, mały chłopczyk odzyskał naturalny wygląd. Ale to nie koniec. Wszyscy sądzili, że przestał istnieć, kiedy podniósł się z pod kupy przygniatającego go gruzu.

Komediancki Songo niczego nieświadomy, pożycza strój od Krilana. Zaczynają ostatnią potyczkę, mającą wyłonić najlepszego wojownika. Genialny Żółw jest zaskoczony, a jednocześnie przerażony wytrzymałością jego ucznia. Ma nadzieję, że uda mu się go pokonać po ostatecznym ciosie jaki zamierza zadać. Nie chce dłużej przeciągać walki, bo spodziewa się najgorszego. Postanawia użyć największej swojej umiejętności. Jak zareaguje Songo? Co to będzie za atak? Czy będzie na tyle silny by pokonać Songa? Jak zakończy się cały turniej? Odpowiedź znajduje się w kolejnym odcinku.

Reklama

Copyright ©
Powered by WordPress, Wszelkie prawa do autorskiej treści zamieszczanych na blogu bajkowyraj.net zastrzeżone. Kopiowanie, rozpowszechnianie zawartych na blogu materiałów bez zgody właściciela zabronione. Dotyczy to również kanału RSS.